Konger

Konger czy Okuma – co kupić na urodziny

Mój wujek bardzo często jeździł na ryby. Gdy zaprosił mnie na swoje urodziny od razu wiedziałam, co mu kupić. Po rozmowie z ciocią okazało się, że nie miał akurat żadnego spławika.

Firma Konger i inni producenci sprzętu

KongerBardzo mnie to ucieszyło. Od razu zadzwoniłam do swoich kuzynów, żeby upewnić się, że nie kupujemy tego samego. Wtedy jeden z nich zaproponował mi, żeby się złożyć i kupić mu coś naprawdę dobrej jakości. Bardzo spodobała mi się ta inicjatywa. Już w następnym tygodniu pojechaliśmy do sprawdzonego sklepu wędkarskiego. Mieliśmy już tam kartę stałego klienta. Nie mieliśmy konkretnego pomysłu dlatego zdecydowaliśmy się rozdzielić. Każdy z nam musiał znaleźć trzy rzeczy. Mnie na początku zainteresowały kołowrotki Okuma. Kiedyś widziałam je w piwnicy swojego ojca. Postanowiłam szybko przeczytać opinie w internecie.
Nie polecano ich do tego typu wędki jaką chcieliśmy nabyć. Potem sprzedawca pokazał nam bardzo grube żyłki Jaxon. Nie byłam do nich przekonana. Moi kuzyni w międzyczasie wybrali odpowiednią wędkę oraz haczyki. Ja wskazałam im na wędkarskie krzesełko w moro. Bardzo im przypadło do gustu. Miało nawet uszyte specjalne kieszenie na akcesoria wędkarskie. Był firmy Konger. Muszę przyznać, że był bardzo funkcyjny. Postanowiliśmy go wziąć. Potem przyjechaliśmy do domu. Ostatnim moim zadaniem było zapakowanie naszego prezentu w zielony papier. Na początku musiałam taki nabyć. W internecie musiałam zamówić rolkę. Akurat znalazłam taki w wojskowych barwach. Uznałam, że wujek powinien się ucieszyć. Po przyjeździe na urodziny dowiedziałam się, że dzień wcześniej kupił sobie identyczne krzesełko.

Zrobiło nam się bardzo przykro. To była dziwna sytuacja. Następnym razem muszę być szybsza i lepiej się orientować w planach mojej rodziny.